wtorek, 27 listopada 2012

Biegi co najmniej osobliwe #2 Bieg z żoną na plecach.

W środkowej części Finlandii, leży niewielkie, 4,5 tysięczne miasteczko Sonkajarvi. To właśnie tam co roku odbywa się słynny bieg w którym mężczyźni zarzucają na plecy swoje kobiety i rywalizują na 250 metrowym torze przeszkód. Może trochę głupio tak biec z kobitą na garbie, ale jest o co walczyć :)

Bieg jest głęboko zakorzeniony w lokalnej historii. W XIX wieku na tym terenie żył rozbójnik zwany Rosvo-Ronkainen. Mówi się, że do swojej bandy przyjmował tylko tych, którzy swojej wartości dowiedli właśnie na torze przeszkód. W tamtych czasach codzienną praktyką była również kradzież kobiet z sąsiednich wiosek (gdzie się podziały tamte czasy?).

Zasady są proste. Na starcie staje chłop i kobita, którą po chwili zarzuca się na plecy. Podstawową regułą jest to, że musi mieć ona więcej niż 17 lat i ważyć powyżej 49 kilogramów. Jeśli waży mniej, obciąża się ją dodatkowym plecakiem. Jak zaznaczyłem na początku - jest o co walczyc. Zwycięzca (no dobra - zwycięzcy) zdobywa tyle litrów piwa, ile waży balast niesiony na plecach (czyt. kobieta). Gra warta świeczki:)

Tymczasem zapraszam na krótki film, który najlepiej zobrazuje jak cała impreza wygląda:







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz