czwartek, 15 listopada 2012

Biegi co najmniej osobliwe #1 - Gloucestershire Cheese Rolling

Ha, wymyśliłem nowy cykl wpisów na bloga. Wymyśliłem też, że nowy odcinek będzie pojawiał się co dwa tygodnie, a tematem będą najdziwniejsze, najbardziej oryginalne biegi, które uda mi się wykopać w internecie (sam jestem ciekawy na co natrafię). Zaczynamy od czegoś, co wielu osobom może być już znane chociaż ze słyszenia tudzież z jakiś migawek w Teleexpresie.

Gloucestershire Cheese Rolling to impreza co najmniej unikalna. Odbywa się corocznie w w pobliżu Gloucester w Anglii. Pierwotnie uczestnikami imprezy mogli być tylko mieszkańcy pobliskiej wioski, aktualnie jest już otwarta dla zawodników z całego świata. A na czym polega? A no na tym, że na szczycie wzgórza ustawia się szereg śmiałków, a po chwili rusza w dół stromego wzgórza w pogoni za okrągłym serem, wzgórza tak stromego, że wspomniany, toczący się ser osiąga prędkości rzędu 112 km/h (ponoc zdarzały się przypadki zranienia kibiców przez rozpędzony ser). Pierwszy na dole wygrywa ser. Istnieje już kilku lokalnych bohaterów, którzy w swojej karierze wygrali nawet kilkanaście serów. Zresztą co będę mówił. Wygląda to tak:


Każdego roku w trakcie zawodów do szpitala trafia co najmniej kilku zawodników ze skręconymi kostkami, połamanymi kości, wstrząśnieniami mózgu itp. Źródła donoszą również, że co roku zarówno przed zawodami, jak i po nich w pobliskim pubie odbywają się ostre popijawy. Ta pierwsza w celu nabrania odwagi (Anglicy nazywają taką odwagę "Dutch courage"), a ta druga w celu rekonwalescencji po biegu i zapewne po tej pierwszej.

Sprawdziłem również dostępność zapisów dla zwykłego śmiertelnika oraz wysokość wpisowego. I co? Tutaj również panuje wolna amerykanka. Nie są prowadzone żadne zapisy i nie istnieje żadne wpisowe. Każdy kto tylko chce zjawia się na wzgórzu i puszcza się w pogoń za serem. Oficjalna strona przypomina tylko żeby zaktualizować testament i upewnic się, że para spodni, które mamy na sobie nie będzie nam już potrzebna.

Ktoś chciałby spróbować?

Oficjalna strona wydarzenia: http://www.cheese-rolling.co.uk/


.

3 komentarze:

  1. Czytając myślałem, że ten ser będzie większy :-) Trochę mi to przypomina zjazdy na sankach z Koziaka w drugiej połowie lat 80-tych, tyle, że obywaliśmy się bez sera :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, to już wiem co Pratchett opisywał w jednej w swoich książek :)

    OdpowiedzUsuń